Ochrona.
Stykamy się z tym słowem lub jego przejawami przynajmniej kilka razy dziennie.
Z niewielką ledwie przesadą można nasz czas nazwać cywilizacją ochrony.
Wychodzimy rano z domu i jedziemy do pracy samochodem z opłaconym oc czy autokasko.
Zmierzając na stanowisko, mijamy ochroniarza. Zarabiamy tam pieniążki na ochronę przyszłości. W oknach mamy kraty, w komputerach ochronę antywirusową, w przerwie łykamy pastylki chroniące zdrowie. Chronimy przyszłość, mienię, ciało.
Czy wiemy, że zagrożona bywa też psychika? Psychika, jako wewnętrzna i niematerialna część naszego ja, podświadomość i nasze irracjonalne przekonania. Także psychika, jako ezoteryczna i magiczna część naszej istoty.
Psychice grozi wpływ złych energii. W szczególnym stopniu tyczy się to osób obarczanych problemami innych, poddających się działaniom hipnotycznym, medytujących. Łatwo zbłądzić bowiem w obszarach których się nie zna i nie rozumie, wchłonąć negatywną energię osób i miejsc, gdzie jesteśmy zbyt otwarci.
Poszerzanie świadomości może spowodować, że czakry - ośrodki subtelnej energii w naszym ciele - pozostaną otwarte. Będziemy jak latarnia świecąca na pustkowiu. Przyciągająca do siebie piękne motyle nocne, ale i uciążliwe ćmy.
Pozostajemy też otwarci na niekorzystne wpływy osobnika o silniejszej energii. Kto mniej lub bardziej świadomie kieruje nią tak, by nas zaatakować.
Otwarcie świadomości czyni nas bowiem bardziej podatnymi na negatywne wibracje. Umiemy się otwierać, zamykać nie zawsze potrafimy.
Nasza psychika również może być chroniona. Walczymy z
konkretnym atakiem, ale też asekurujemy się też profilaktycznie. Często służą
temu sposoby bardzo proste. Popularnym na przykład jest noszenie przy sobie
kryształu. Innym razem może to być odpowiednia wizualizacja, czy też esencje
kwiatowe. Osłaniać psychikę możemy odpowiednią postawą życiową, zwłaszcza wobec
innych ludzi. Konkretna sytuacja wymaga
oczywiście korzystnego dla siebie środka zapobiegawczego. Zapraszam na
konsultacje, udzielę porad w temacie najskuteczniejszej osłony.


