Jeśli natomiast nie ma zupełnie żadnych tajemnic, niepodobna z nim żyć tym bardziej.
No właśnie. Często wręcz dosyć ostro zżymam się z moimi klientkami, dlaczego i czy naprawdę chcą żyć z facetem, który wiecznie im banialuki opowiada, które zresztą na banialuki wyglądają z kilometra.
Moim natomiast, bardzo już dawny poglądem jest,
że choćby jedną małą własną tajemniczkę, nawet przed najbliższymi, powinno się mieć.
